Follow us

LightBlog

NOWE POSTY

LightBlog

1.03.2012

Włosy w lutym

Hej :)!
Czujecie już wiosnę? Mimo, że pogoda jest wciąż zmienna, mam nadzieję, że mrozy opuszczą nas na dobre. Razem ze mną cieszą się moje włosy - wreszcie uwolnione spod kaptura, wreszcie rozpuszczone. Dzisiejszy post również włosowy: krótka relacja o tym jak miewały się przez ostatnie tygodnie.

Tak wyglądało to miesiąc temu
Poprzedni post KLIK
MYCIE: W lutym skończyłam dwa szampony Alterry: migdały i jojoba oraz papaja i bambus. Pierwszy uwielbiam, drugim jestem raczej rozczarowana. Brakuje mi w nim poczucia większego odświeżenia, zdarzało się mu też nie domywać olejków. Ponadto szampon miał podkręcać objętość, ale... mam wrażenie, że efekt był wprost przeciwny. Na plus zapach, fajna piana i konsystencja (nieco bardziej gęsta niż w przypadku wersji migdałowej). Mniej więcej w połowie miesiąca szampony Alterry zastąpił produkt z działu dziecięcego: szampon Lilliputz extrasensitive dla skóry wrażliwej. Używam go za krótko, żeby mieć o nim pewne, wyrobione zdanie, ale jak do tej pory jest bardzo dobrze :). Jeśli chodzi o myjadło SLSowe, wciąż niezmiennie Joanna z miodem i cytryną, użyta dwukrotnie: w połowie miesiąca i wczoraj.
ODŻYWIANIE: Minimalizm. Dokończyłam odżywkę Alterra z morelą. Na jej miejsce maskę wybrałam Alterry z aloesem i granatem. Cena i ilość kosmetyku taka sama jak w przypadku odżywek. Niestety z wydajnością nie jest już tak kolorowo:). Maski używałam najczęściej jak odżywkę, spłukując ją po dosłownie 3 minutach.Napiszę tylko dwa słowa: mój hicior. Wkrótce recenzja, ten produkt musi mieć swoją chwilę na tym blogu!
ZABEZPIECZANIE: Nic nowego - odżywka bez spłukiwania Joanna z lnem i rumiankiem, a na końce kropla olejku i silikonowego jedwabiu
INNE: W pierwszej części miesiąca olejowanie było na porządku dziennym. W efekcie skończyłam olejek Alterra pomarańcza i brzoza - chyba pisanie jego recenzji nie ma sensu, dużo świetnych postów powstało na innych blogach. Oprócz działania kocham ten olejek za pomarańczowo-ziołowy zapach. Niestety pod tym względem jego następca (wersja migdały i papaja) nie jest tak świetny - pachnie zbyt słodko, landrynkowo.
Od połowy miesiąca staram się pić pokrzywę.

Efekty?
Intensywne olejowanie w połączeniu ze stosowaniem maski z aloesem bardzo poprawiło stan nawilżenia włosów. Wręcz do przesady - w połowie miesiąca włosy były przekarmione nawilżaczami: zbyt miękkie, ciągnące, przyklapnięte, delikatne. Aktualnie staram się wprowadzić do pielęgnacji więcej protein, żeby uniknąć powtórki z rozrywki. Nowy olejek nie zachęca mnie do olejowania tak jak poczciwa pomarańczka, dlatego w ciągu ostatnich dwóch tygodni włosy straciły nieco kondycję. 
Dzisiaj wyprostowałam włosy (proste były przez jakieś pół h:D), żeby ocenić przyrost. Mizerny, jak na dwa miesiące :(. Myślę, że czas podciąć końcówki. 

15.02

18.02 zdecydowanie najlepszy włosowy dzień miesiąca!

19.02 obraz nędzy i rozpaczy - widać jak bardzo zmienne i wymagające są fale...

25.02

1.03 "wyprostowane", lol:D


Po tym miesiącu mogę śmiało stwierdzić, że moje włosy bardzo lubią aloes. Szkoda, że skóra głowy niekoniecznie. Muszę bardziej przykładać się do olejowania. Życzcie mi wytrwałości...

A jak mają się Wasze włosy po zimie? 

Pozdrawiam,
Kamila

Ps. Pozdrawiam Dejfa, który nie wiedzieć czemu, chce to czytać ;*

22 komentarze:

  1. moje średnio, dzisiaj jest 1.03 więc powinnam zrobić na blogu aktualizację ale mi się nie chceee

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Trafiłam tu przypadkiem, ale zostanę na dłużej;-)

      Przy okazji zapraszam na porady m.in. pielęgnacji włosów, modowych wyznaczników na sezon wiosna 2012..niedługo dodam wpis przeznaczonych dla właśnie falistych włosków
      będę ogromnie wdzięczna za polubienie i ocenę moich wypocin;-).

      KLIK KLIK KLIK

      Usuń
  2. 18 - faktycznie Twoje włosy były cuuuudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jeśli skóra głowy nie lubi aloesu to może zrób sobie psikadło tylko na pasma włosów lub wcieraj w nie żel :)

    OdpowiedzUsuń
  4. tak sobie myślę, że może ten przyrost to kwestia masażu głowy... ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. hihi kochana jesteś; u mnie wszystko co zjem odkłada się w brzuchu więc nogi swoje lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ładnie odżywiłaś włosy :)
    Tak patrząc na te zdjęcia stwierdzam, że nie chciałabym mieć falowanych włosów, wydają się bardzo kapryśne.

    OdpowiedzUsuń
  7. piękni błyszczą się Twoje włosy :D
    przydałoby się wziąć z Ciebie przykład :)

    powodzenia dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też trochę drażni mnie zapach olejku z Alterry migdał i papaja.. zbyt ociekający słodyczą. Co do maski granat i aloes, to u mnie jest wielkie rozczarowanie - obciąża mi niesamowicie włosy :( - sprezentowałam ją siostrze :D
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  9. moje sie czuja ok :)
    ladny masz skret, najbardziej podobaja mi sie na 3 zdj *.*

    OdpowiedzUsuń
  10. Ładnie błyszczą. ja dopiero zaczynam olejowanie Alterrą (opisałam na blogu). Póki co mam popalone włosy. Pozdrawiam i obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zostałaś otagowana: http://blogmoniszona.blogspot.com/2012/03/tag-musze-to-miec.html
    Zapraszam do zabawy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. masz piękne, grube i gęste włosy ;) ja dopiero zaczynam moją przygodę z olejowaniem, zobaczymy co z niej wyjdzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jezu, piękne masz włosy! 18. to już w ogóle czad :) Muszę wypróbowac szampony z Alterry, jestem ciekawa jak się u mnie sprawdzą. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. masz piękne włoski;)






    zapraszam do mnie:)
    może masz ochotę obserwować? ja już to zrobiłam :*

    OdpowiedzUsuń
  15. masz przepiękne i bardzo zadbane włosy:)
    zapraszam do siebie w wolnym czasie:)
    http://mesmerize87.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. nie wiem czy trzymać dla Ciebie ą mini maskę pilomaxu ;p miałaś się odezwać :)

    OdpowiedzUsuń
  17. moje włosy o dziwo trzymają się po tej zimie niezle :) ale ładuje odżywki, oleje itp :P wiec nie mają prawa zle wyglądać :P

    OdpowiedzUsuń

Adbox