Przyznam się Wam szczerze, że do fryzjera chodzę stanowczo zbyt rzadko. Od kiedy grzywka przestała sprawiać kłopot (sama ją obcinam) na fotel fryzjerski siadam raz na... pół roku. Możecie się domyślać w jakim stanie są wówczas moje końcówki i ile trzeba je ściąć, żeby włosy odzyskały formę.
Ponieważ w tym roku bardzo chciałabym zapuścić moje falki, postanowiłam, że przyjrzę się sprawie bliżej. Oficjalnie wypowiadam wojnę zniszczonym końcówkom!
Dlaczego włosy się rozdwajają?
Odpowiedź wydaje się prosta - bo są uszkadzane. Ale skąd to się bierze? Przyjrzyjmy się uproszczonej budowie włosa.![]() |
| Źródło: fitoval-formula.com |
Środkową część włosa stanowi rdzeń, zbudowany z keratyny i pęcherzyków powietrza. W tej części zachodzi stymulacja podziałów prowadzących do wzrostu włosa, pigmentacja oraz keratynizacja. Rdzeń otoczony jest przez warstwę kory. Kora tworzy właściwą strukturę włosa i zapewnia mu elastyczność, wytrzymałość, giętkość. W tej części włosa znajdują się również komórki z pigmentem nadającym włosom kolor. Najbardziej zewnętrzną warstwę stanowi osłonka (jeżeli się nie mylę termin ten oznacza tyle co zaznaczony na rysunku naskórek), którą budują warstwy keratyny. Kiedy osłonka jest nieuszkodzona, warstwy keratyny przylegają do siebie - włos jest lśniący, gładki. Kiedy osłonka zostanie zniszczona warstewki keratyny odchylają się, co powoduje, że włos staje się suchy - następnie strzępi się i rozdwaja, plącze się z innymi włosami. Chrońmy więc nasze osłonki :)
Przyczyny rozdwajania końcówek
Skoro już wiemy w czym tkwi problem, czas zastanowić się, co robimy, że nasze osłonki ulegają uszkodzeniu. Oto lista przyczyn, jaką stworzyłam na podstawie wielu artykułów znalezionych w Internecie:
- Uszkodzenia naturalne: niezależne bezpośrednio od nas. Do tej grupy można zaliczyć naturalne wycieranie się włosa lub działanie promieniowania słonecznego na włosy, ciepło, zimno, warunki klimatyczne i atmosferyczne.
- Uszkodzenia wywołane czynnikami mechanicznymi: nieumiejętne mycie włosów (szorowanie), wycieranie po myciu, zbyt częste i intensywne czesanie, stosowanie narzędzi niskiej jakości, ocieranie się włosów o ubrania, nakrycia głowy, pościel, gumki i inne akcesoria uszkadzające włosy,
- Uszkodzenia wywołane czynnikami fizycznymi: poddawanie włosów wpływowi temperatury (nadmierne i niewłaściwe suszenie suszarką, stosowanie prostownicy, lokówki etc.)
- Uszkodzenia wywołane czynnikami chemicznymi: zbyt intensywne, częste farbowanie, dekoloryzacja, trwała ondulacja, zakłócenie pH włosów, kąpiele w chlorowanej wodzie
- Inne: brak rutyny w pielęgnacji włosów (zbyt rzadkie podcinanie, ale także podcinanie niewłaściwymi narzędziami), stosowanie nieodpowiednich kosmetyków (zwłaszcza kosmetyki do stylizacji, np. lakier do włosów - zawierają alkohol, który sprzyja wysuszeniu a następnie strzępieniu włosa), problemy na tle hormonalnym, niedobory witamin i minerałów.
Dobra wiadomość
Wielu przyczynom wymienionym powyżej na szczęście możemy zapobiegać.
Najprostszy sposób na odsunięcie rozdwajania w czasie jest zabezpieczanie końcówek olejami i kosmetykami. Z pomocą przychodzą nam tutaj silikony - widać nie są do końca takie złe :). Bardzo fajna jest też propozycja Anwen dotycząca połączenia pielęgnacji końcówek i ich zabezpieczania - w końcówki wcieramy kroplę ulubionego oleju a następnie kroplę jedwabiu z silikonami. Metoda sprawdzi się zwłaszcza zimą, kiedy włosy nieustannie zaczepiają o nasze szaliki, swetry i czapki.
Warto zauważyć, że najbardziej podatne na rozdwajanie będą końcówki osób noszących fryzury do ramion i dłuższe - włosy mają wówczas ciągły kontakt z ubraniem. Dlatego - średnio i długowłose - zabezpieczajmy!
Uszkodzenia naturalne: W przypadku uszkodzeń naturalnych nie możemy wpłynąć na naturalne wycieranie się włosa, ale wszystkie pozostałe czynniki możemy wyeliminować poprzez wprowadzenie pielęgnacji dostosowanej do pory roku. Latem powinniśmy stosować kosmetyki zawierające filtry przeciwsłoneczne również na włosy, zimą natomiast chronić je szczególnie przed wysuszeniem spowodowanym czynnikami atmosferycznymi i zmianami temperatur. Bardzo dobrych wskazówek w pielęgnacji na lato i zimę udzieliła nam Anwen oraz Wizażanki.
Uszkodzenia wywołane czynnikami mechanicznymi:
- nieumiejętne mycie włosów - na swoim przykładzie powiem, że nie sądziłam, że mycie włosów (mam na myśli sam proces) ma jakikolwiek wpływ na nie. Okazuje się jednak, że tarcie włosów w celu wytworzenia piany z szamponu wcale na nie dobrze nie wpływa... Co możemy zrobić? a). postarać się o dobrze pieniący się szampon - krótsze tarcie, b). trzeć delikarnie, c). zastosować metodę kubeczkową klik, polegającą na wytworzeniu piany poza obszarem włosów.
- wycieranie włosów po myciu - bardziej sprawdzi się odciskanie włosów z wody, jednak również niekoniecznie przy użyciu zwykłego ręcznika - dobrze sprawdzi się np. bawełniana koszulka. Wiele dziewczyn chwali sobie również mikrofibrę - czepki z tego materiału znajdziecie w Naturze za około 10zł. Przy okazji materiałów, poruszę uszkodzenia spowodowane ocieraniem się o czapki, pościel, ubrania - podobno najbezpieczniejsze są materiały "śliskie".
- zbyt częste i intensywne czesanie - chyba najbardziej oczywisty sposób uszkodzenia włosa. Problem rozwiązuje dobra odżywka - jeżeli natomiast problem nadal występuje, można spróbować rozczesywać włosy jeszcze mokre (zabezpieczone np. odżywką bez spłukiwania) grzebieniem o szeroko rozstawionych ząbkach.
- stosowanie narzędzi niskiej jakości - nie oznacza to jednak, że tylko drogie szczotki są dobre. Mój arsenał ogranicza się jedynie do grzebienia - w tym przypadku zwracam uwagę na to, aby jego zęby były zakończone na okrągło.
Uszkodzenia wywołane czynnikami fizycznymi:
- wpływ temperatur - najprościej unikać prosownic, suszarek, etc. Jeżeli jednak musimy koniecznie używać narzędzi do stylizacji na gorąco, wybierajmy po prostu niższe temperatury (wiele suszarek ma opcję chłodnego nawiewu, prostownice i lokówki mają regulację temperatury). Oczywiście w przypadku np. prostownicy wybieranie temperatury 130 stopni i przejeżdżanie prostownicą po włosach 5x, żeby był jakiś efekt, mija się z celem, kiedy możemy przejechać prostownicą po włosach raz przy temperaturze 180 stopni. Jednocześnie decydując się na stylizację na gorąco wybierajmy narzędzia dobrej jakości.
Uszkodzenia wywołane czynnikami chemicznymi:
- farbowanie - zamiast chemicznych farb można zastosować hennę - jest w tej chwili dość łatwo dostępna, prosta w użyciu a na dodatek pielęgnuje włosy. Zainteresowanych odsyłam na bloga aniamaluje.
- dekoloryzacja - rozsądnie wybierajmy to co kładziemy na głowę:) Dodatkową wskazówką może być to, że szampony przeciwłupieżowe i mocno oczyszczające mają właściwości wypłukujące kolor. Efekt może nie będzie spektakularny i z brunetek nie staniemy się blondynkami, ale sądzę, że warto spróbować.
- zaburzenia pH - chemia, którą oddziałujemy na nasze włosy może powodować wzrost pH do zasadowego (czyli powyżej 7). Prawidłowe pH włosów to 5-6 (kwaśne). Podobno istnieją szampony z odpowiednimi adnotacjami dotyczącymi pH, jednak ja się z takimi nie spotkałam. Dla upartych - można badać pH w domowym zaciszu, jak zrobiła to jedna z Wizażanek klik lub pokusić się o płukanki.
Zła wiadomość
Po co ten post...
Nie napisałam dzisiejszego postu, by wzbudzić w Was paranoję i zmusić do obcięcia się na chłopaka oraz założenia garnka na głowę. Chciałam jednak pokazać, że mamy wpływ na to, jakie są i jak wyglądają nasze włosy. Wprowadzając kilka prostych zmian w tym jak się z nimi obchodzimy może dać fajne efekty. Ja u siebie z pewnością zastosuję zabezpieczanie końców olejami i silikonami po myciu, zamianę ręcznika frotte na inny materiał oraz regularne podcinanie.
Gratuluję i dziękuję tym, którzy dotrwali do końca mojego kolejnego tasiemca :) Zapraszam do komentowania - jakie są Wasze sposoby na rozdwojone, suche końce?
***
Powyższy tekst napisałam na podstawie własnych doświadczeń oraz informacji znalezionych w sieci. Wiele informacji znalazłam szczególnie w artykułach znalezionych na handsomemen.pl oraz w postach portalu Wizaz.pl. Nieocenionym źródłem wiedzy dotyczącej pielęgnacji włosów w tym końcówek są blogi: Anwen, aniamaluje, fryzurki.blox.pl (zwłaszcza TEN artykuł) i inne.




Świetny post :)! Ja okropnie zapieram się przed używaniem silikonów i chyba nadal się nie przekonam, zastępuję je po prostu olejkiem Alterra. Nie wiem czy to wystarcza by ochronić końcówki, ale po latach "silikonowania" włosów wiem, że już do nich za żadne skarby nie wrócę :P
OdpowiedzUsuńOstatnio pogorszył mi się stan włosów i choć taram się unikać silikonów to wcieram w same końcówki serum silikonowe (teraz takie z Avonu).
OdpowiedzUsuńI póki co to mi pomaga, bo włosy wygladają lepiej. Ale i tak mnie nie minie wizyta u fryzjera.
Świetny post :*
fajny, wyczerpujący artykuł i chociaż nic nowego nie wyczytałan, to warto sobie czasami coś odświezyć ;) Mnie jeszcze zaciekawiły typy rozdwojeń http://fryzurki.blox.pl/2011/10/TAJEMNICE-WLOSOW-ROZDWOJONE-KONCOWKI-JAK-NAPRAWIC.html mój to najczęściej "double y" :/
OdpowiedzUsuńDziękuję za komentarze!
OdpowiedzUsuń*Natalia*, ja też zabezpieczam teraz włosy olejkiem Alterry, dodaję jednak kapkę silikonu, bo mam wrażenie, że moje włosy spiją olejek i tyle zostanie po ochronie:(
tova1, silikony nie są złe o ile są regularnie zmywane :)) Im szybciej do fryzjera tym lepiej, rozdwojenie nie będzie postępować i nie będziesz musiała ściąć tyle co ja :(
Ania, dziękuję :) Dopiszę ten link do postu, bo zawiera post bardzo ciekawy i poszerzający temat. U mnie rozdwojenie to Split, nie zauważyłam innego typu. Incomplete Split - ciekawa jestem jak to wygląda na żywo:O
też mnie to zaciekawiło jak przeczytałam.
OdpowiedzUsuńMuszę poszukać zdjęcia z uczuleniem. I jak chcesz, to chętnie Ci podrzucę którąś z masek w małym pojemniczku :)
Świetny artykuł, znowu dowiedziałam się czegoś nowego :) Teraz będę regularnie zabezpieczać moje końcówki :D
OdpowiedzUsuńBuziaki :*
Bardzo ciekawy i wyeczerpujący post:) Ja najbardziej lubię wcierać w końce olej ze słodkich migdałów, bo jest dość lekki.
OdpowiedzUsuńdobry post przyjemnie sie czyta:) ciekawe rady ! dowiedziałam się dużo, własnie mam ten problem ;( obseruje;)
OdpowiedzUsuń