Mamy wiele wspomnień związanych z miejscami, rzeczami - tak mało jest tych związanych z konkretnym zapachem. Jest jednak w roku ten wyjątkowo czas, w którym nawet zapach odgrywa istotne znaczenie. Kiedy myślę o Świętach od razu przychodzi mi na myśl zapach choinki, cytrusów, piernika - zapachy ciepłe, otulające, przytulne. Dokładnie tak mogłabym określić Burberry Body.
Tak - padłam jakiś czas temu "ofiarą" facebookowej akcji, w której można było skorzystać z możliwości przetestowania zapachu. Wkrótce przyszła do mnie w małym kartoniku przesyłka z atomizerkiem wypełnionym dwoma mililitrami płynu.
Nuty zapachowe:
nuta głowy: brzoskwinia, frezja, zielony absynt
nuta serca: róża, irys
nuta bazy: drzewo sandałowe, piżmo, ambra, wanilia
A jak opisać ten zapach? Z pewnością jako kobiecy, zmysłowy, elegancki a przy tym lekki, przyjemny, nieprzytłaczający. W pierwszym kontakcie ze skórą urzekł mnie on kwiatową, ale nie infantylną nutą. Po kilku minutach zapach zmienia się w bardziej słodki. W ciągu noszenia zyskuje coś w stylu głębi - rozwija się na całego. Całość kojarzy mi się z zimowymi popołudniami, ze światłami w oknach, kubkiem pysznej kawy i grubym swetrem. Jednocześnie nie jest to zdecydowanie propozycja wieczorowa - raczej niezobowiązująca, codzienna. Myślę, że to zapach dla młodych kobiet, takich trochę elegantek w szpilkach i złotej biżuterii :)
Jeżeli chodzi o trwałość, na mojej skórze utrzymuje się od chwili psiknięcia do samego wieczora. Bardzo długo pozostaje na ubraniach. Jest to oczywiście kwestia bardzo indywidualna.
Mimo, że jestem fanką leciutkich, kwiatowych, orzeźwiających zapachów i raczej źle kojarzę piżmo w zapachach, to ten bardzo przypadł mi do gustu. Może to ta frezja, irys, wanilia? To właśnie ten zapach będzie towarzyszył mi w święta - z próbki, ale nie pogniewałabym się, gdyby ktoś sprawił mi prezent w postaci Burberry Body. Mikołaju, proszę!
A jak będą pachnieć w tym roku Wasze święta?
Pozdrawiam,
Kamila



Niezly jest ten zapach, ale bez WOW.
OdpowiedzUsuńU mnie... Pewnie Dolce Vita, Diora.
nie powiedzialabym, ze jest lekki. podoba mi sie, ale wg mnie jest za bardzo duszacy.
OdpowiedzUsuńDziewczyny, dziękuję za komentarze :)
OdpowiedzUsuńWidać jak rożnie odbierany jest ten zapach - nawet przeglądając samo kwc na wizażu. Dla jednym wręcz babciny, dla drugich pudrowy, dziewczęcy. Akurat co jak co, ale perfumy, ich odbiór jest baaardzo indywidualny.
Nie brałam udziału w tej akcji na fejsie, ogólnie unikam takich aplikacji, która ma dostęp do moich informacji i może publikować w moim imieniu posty na tablicy. Kiedyś kliknęłam i codziennie zasypywało moją tablicę spamem itp. Jestem uczulona, więc pewnie przesadzam ;)).
OdpowiedzUsuńZapachu nigdy nie wąchałam :).
Piękny wystrój bloga!!
Tym zapachem byłam otulona w dniu swojego Slubu:) Uwielbiam go !
OdpowiedzUsuńznam ten zapach, ładny, ale nie dla mnie :)
OdpowiedzUsuńech, ta pani akurat bije wszelkie rekordy głupoty i zadzierania nosa, co daje fajny kontrast z jej niekompetencją : )
za życzenia dziękuję i życzę Tobie tych perfum pod choinką i dużo szczęścia w nowym Roku ;)
za te ładnie proszące 'oczka', noteczka o kwasach ; ) enjoy!
OdpowiedzUsuńwiesz co, ja nie mam problemów z rozszerzonymi porami jakoś szczególnie, także trudno mi powiedzieć.
OdpowiedzUsuńNa pewno skóra jest czystsza, gładsza, myślę, że jest duża szansa, że pory zwęziłby trochę