Follow us

LightBlog

NOWE POSTY

LightBlog

18.11.2011

Aktualna pielęgnacja włosów

W odpowiedzi na wezwania Spark :* pojawia się post :) Przepraszam, że jestem teraz tak rzadko na bloggerze, ale... to jest niemożliwe. Drugi rok przytłoczył mnie ilością nauki. Kolokwium goni kolokwium a materiału mnóstwo, nie wysypiam się i generalnie nie jest fajnie. Wypada jednak od czasu do czasu się do Was odezwać, zwłaszcza, że mam tyle do pokazania i opisania!

Niestety nie mam w tej chwili dostępu do aparatu, dlatego dzisiejsze zdjęcia będą pochodziły z Internetu. Źródło podam pod każdym zdjęciem oczywiście.

Źródło: http://babyonline.pl
Okres przejściowy między jesienią i zimą jest dla moich włosów najgorszym czasem w roku. Bardzo ciężko jest mi uchronić je przed wysuszeniem, puszeniem i zapanowanie nad nimi nie jest łatwe :). Moje włosy dobił szampon z Ziaji - wysuszenie totalne, ale o tym innym razem. Dziś chciałabym napisać Wam o tym, na co postawiłam tej jesieni - zapraszam!

MYCIE
Dwa szampony z totalnie odległych półek cenowych. Zacznę od tej bardziej przystępnej - na pierwszy ogień pójdzie dziecięcy szampon. Bardzo lubię szampon HiPP, jednak Babydream bije tego pierwszego na głowę ceną (ponad 10zł kontra 5). Która jeszcze nie słyszała o tym Rossmanowskim hicie? Mi ten szampon towarzyszy już od ponad 2 lat. Bardzo prosty skład, delikatny, bezsilikonowy i bezslsowy. Oczywiście jak to na szampon dziecięcy przystało, plącze włosy. Dlatego też bardzo lubię używać tego szamponu do zmywania mieszanki olejkowej - radzi sobie, po szamponie używam jednak jeszcze lekkiej odżywki, żeby nie było problemów z rozczesywaniem "po" :). Szampon nie działa cudów, jednak dobrze mieć sprawdzony produkt, który nie pogorszy stanu włosów.

Źródło: http://vitalab.pl
Drugim szamponem, o którym chciałabym wspomnieć był częścią produktów wygranych w konkursie VitaLab. Sama z pewnością nie pozwoliłabym sobie na niego, ponieważ Radia Shampoo kosztuje niestety aż prawie 120 zł :( Używam szamponu od około dwóch tygodni a już wiem, że będzie rozpacz, kiedy się skończy! Moje włosy po jego użyciu są błyszczące, mięciutkie, sypkie, genialnie się układają. Puch się zmniejszył, końcówki wydają się być mniej suche. Dokładniejsza recenzja z pewnością pojawi się, kiedy potestuję go dłużej.
Jestem bardzo ciekawa, czy efekty pozostaną również po odstawieniu szamponu.


ODŻYWKOWANIE
Źródło: http://wizaz.pl
Jak już wspomniałam wyżej - po olejowaniu i użyciu szamponu Babydream, lubię używać lekkiej odżywki. W moim przypadku świetnie spisują się na tym polu produkty firmy Isana. Stale do nich wracam, zmieniając jedynie warianty i nic nie zapowiada zmian w tej kwestii :). Aktualnie w mojej szafce stoi odżywka intensywnie pielęgnująca z pentanolem i witaminą B3. Za śmiesznie niską cenę dostaję piękny zdrowy połysk włosów, ułatwione rozczesywanie i piękny zapach utrzymujący się na włosach zaskakująco długo. Kolejną zaletą jest niesamowita wydajność. Naprawdę warto spróbować.




Źródło: http://vitalab.pl
Po drugie... po raz kolejny szampon z serii Radia i ponownie cena powodująca zawroty głowy. Odżywki do włosów zniszczonych używam zawsze w połączeniu z jej bratem, szamponem Radia. Muszę przyznać, że jak do tej pory - to najlepsza odżywka jakiej używałam. Jest dość treściwa a jednocześnie nie obciąża włosów. Wprost kocham rytuał pielęgnacji włosów z jej użyciem. A na dodatek pachnie jak... guma Orbit - trawa cytrynowa :).





ODŻYWIANIE
Źródło: http://centrumprestige.pl
Może najpierw wersja chemiczna: Maska do włosów z masłem shea i pięcioma algami, Bingo to stosunkowo nowy produkt w mojej pielęgnacji włosów. Po kilkukrotnym użyciu już wiem, że się polubimy. To, jak miękkie są moje włosy po użyciu tej maski jest nie do opisania. Ten produkt bardzo przypomina mi jedną z maseczek Biovax, regenerującą bodajże (żółte etykiety z brązowymi literami) - zarówno budyniową konsystencją jak i zapachem. W porównaniu do Biovaxu tutaj relacja cena-pojemność jest dużo lepsza, ponieważ za niecałe 7zł dostajemy aż 500g produktu.



Od czasu do czasu sięgam też po poczciwe oleje. Przyznam szczerze, że nie przepadam za tą metodą odżywiania... jest przy tym trochę zachodu, brudzenia się, same wiecie :) Fakt faktem - efekty są genialne, dlatego nie jestem w stanie zrezygnować :) Moją ukochanym olejem jest zwykła oliwa z oliwek. Odżywienie widzę po skręcie włosów - po zmyciu oleju jest piękny, miękki, pusztysty, ale nie napuszony, jeśli wiecie o co mi chodzi :). Ostatnio zaczęłam mieszać oliwę z oliwek z olejem z pestek winogron. Nie mam pojęcia czy robię dobrze - może któraś doświadczona olejomaniaczka może mi odpowiedzieć na to pytanie?

POZOSTAŁE
Ta grupa produktów to bardziej uprzyjemniacze dla mnie niż dla włosów - bo regularności w ich stosowaniu brak, oj brak.

  • got2b, guardian angel - czyli spray teoretycznie chroniący nasze włosy przed ciepłem. Mimo regularnego stosowania nie zauważyłam, żeby jakoś super chronił, bo włosy jak niszczyły się, tak się niszczą. Cudu się nie spodziewałam. Obłedny dla mnie jest jednak zapach tego produktu - mieć takie perfumy!
  • Joanna, balsam nawilżająco-regenerujący, ekstrakt z miodu i proteiny mleczne - o zakupie tego produktu pisałam w jednym z moich pierwszych postów, czyli jakieś 10 miesięcy temu. Nadal mam połowę buteleczki :) Przyjemny miodowy zapach, nie obciąża włosów, zmiękcza je. Serca jednak nie porywa ;)
  • Loton Provit, Keratyna w płynie -ot takie psikadełko, ułatwia rozczesywanie, właściwości regenerujących nie zauważyłam. No cóż, może gdybym była bardziej regularna w jego stosowaniu... chyba spróbuję.
  • Loton, Serum jedwabne - silikonowy jedwab o bardzo przyjemnym zapachu. Od czasu do czasu odrobinka na końcówki nie zaszkodzi. Zwłaszcza, że nasze końcówki nie lubią przecież kurtek i szalików.

O typowych stylizatorach napiszę może kiedy indziej, wystarczająco dużo już się tu nazbierało.
Nie mam pewności, że taki zestaw jest lekiem na całe zimowe zło. Póki co sprawdza się - moje włosy są w naprawdę niezłej kondycji. I oby tak pozostało :)

A Wy macie swoje sprawdzone zestawy? Możecie mi coś polecić? Bardzo chętnie przeczytałabym zwłaszcza o zabezpieczaniu końcówek i ochronie przeciw temperaturą - tutaj niestety moja pielęgnacja kuleje i jestem tego świadoma.

Buziaki,
Kamila :)


Więcej o produktach, o których pisałam znajdziesz tutaj:

9 komentarzy:

  1. ostatnio pisałam o produktach bingospa, są megafajne, polecam ziołową kurację. kocham tę markę ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj jak miło że coś naskrobałaś, rozumiem.. studia to naprawdę pokręcony okres :D Trzymam kciuki za wszelkie kolokwia, projekty itp.. Pij dużo herbaty z cytryną i ubieraj czapkę żebyś się nie przeziębiła i miała siłę z tym wszystkim się uporać! ^^
    Ja się właśnie dzisiaj zastanawiałam nad pielęgnacją włosów i przyszłaś mi z postem na pomoc :D Wypróbuję to olejowanie włosów oliwą z oliwek tak na początek :D Słyszałam też że niektórzy używają zwykłej oliwki dla dzieci np. HIPP (nie wspominam już o Amli itp bo ostatnio wydaje za dużo na kosmetyki i pielęgnacje xD) uważasz że to też dobry pomysł? Ja póki co na zimę szukam jakiegoś cud-produktu, który sprawiłby żeby moje włosy przestały się wreszcie elektryzować, bo mam z tym ogromny problem w okresie jesienno-zimowym :( Do termoochrony też używałam Got2be i mam takie same odczucia jak Ty, zapach obłędny ale działania jakiegoś porywającego nie zauważyłam niestety.. A tę maskę BINGO można dostać w rossmannie może? :)
    I jeszcze jedno pytanie tym razem nie na temat.. :P Dotarła do Ciebie moja kartka? :) Bo oblazłam pół Alby w poszukiwaniu skrzynki na listy żeby Ci ją wysłać! :D
    Buźka! :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Używałam szamponu Babydream, ale nie byłam zachwycona. Zdecydowanie wolę Johnoson's Baby. A odżywkę Isany testowałam na razie jedna, ale nawet się polubiłyśmy :D

    OdpowiedzUsuń
  4. bingo jest dostępne w drogeriach deni carte i w auchan ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jesteś szalona! Tyle rzeczy mi przysyłać! ^^ Teraz mi łyso że ja szarpnęłam się jedynie na kartkę :(
    Przychodzę dzisiaj o 17 do domu, zmarana po 10 uroczych godzinach w szkole i z jeszcze milszą perspektywą wkuwania do nocy na jutro a tu mama mi mówi że coś do mnie przyszło! Nie uwierzysz ale wszystko momentalnie ze mnie opadło i cieszyłam się jak dziecko :D Bo po raz pierwszy w życiu ktoś mi zrobił taką przemiłąmiłą niespodziankę! Jak zobaczyłam ten pędzelek z H&M to padłam, trafiłaś w moje gusta idealnie, próbka perfum bardzo mi się spodobała! :D Dziękuję Ci za wszystko! A przede wszystkim za poprawienie mi humoru :))
    Buziaki kochana! :*

    OdpowiedzUsuń
  6. mój wieczny problem to włosy:(

    zapraszam do mnie na rozdanie do wygrania 100zł
    www.styliowo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Ej, Kochana gdzie jesteś :(? Czekam na Twoje posty!

    OdpowiedzUsuń
  8. musze wypróbowac tę maskę :DDD

    OdpowiedzUsuń

Adbox