Hej, hej:)
Idąc za ciosem, po ostatnim poście z wrześniowymi kitami, przyszedł czas na przedstawienie hitów miesiąca. Tym razem tylko trzy produkty - wszystkie jednak w skali od 1 do 10 oceniam na dwunastkę :)
My Secret, sypki puder transparentny - produkt zakupiony dzięki recenzji Natalii
KLIK. Nie wiem, ta dziewczyna ma jakiś dar do zachęcania, bo cokolwiek nie napisze - od razu chcę to kupić. Na szczęście Natalia nie chwali produktów bardziej niż na to zasługują, dlatego puder wręcz musiał się sprawdzić. Pięknie matuje, ale nie jest to płaski, sztuczny mat a delikatna satynka. Widocznie wygładza twarz i sprawia, że pory są mniej widoczne. Bardzo trwały - w okresie, kiedy moja skóra była na etapie produkcji masowej sebum, dawał radę przez 5-6h. Teraz, kiedy buzia uspokoiła się, zmatowienie rano wystarcza do wieczora. Nie bieli, co więcej - nie wiem jak to się dzieje, ale sprawia, że ciemniejące podkłady nie ciemnieją. Myślę, że nie zamienię go już na inny produkt, lowa!
Pierre Renne, eyeliner waterproof, nr 2 Najlepsza kredka jakiej do tej pory używałam. Nie jest zbyt miękka ani zbyt twarda - w związku z tym nie ściera się szybko z powieki, można ją rozcierać lub stworzyć bardziej graficzną kreskę. Kolor ciepłego brązu pasuje do moich niebieskich oczu. We wrześniu totalnie zrezygnowałam z innych produktów do oczu na rzecz tej kredki. Najlepsze jest to, że trzyma się od godziny 7 do 18 idealnie - bez ścierania czy blaknięcia. Przy okazji kolejnej wizyty w Naturze na bank kupię jeszcze 3 inne kolory: czarną, białą i w kolorze starego złota.
Alterra, balsam do ust - niepozorne to a jakie wspaniałe! Ten produkt mogę "obwiniać" za rozstanie z Carmexem. Alterra ma bardzo bogaty w olejki skład - mamy tutaj na pierwszym miejscu olejek rycynowy, dalej kokosowy, jojoba. Bardzo odżywcza, natłuszczająca i nawilżająca pomadka. Smak i zapach może nie zachęcają (oleisty smak, zapach oleju rycynowego), ale na noc jest idealna. Rano usta są doskonałe - wygładzone, miękkie. Myślę, że posłuży mi również w ciągu dnia, kiedy nadejdą mrozy z prawdziwego zdarzenia.
Próbowałyście już tych produktów? A może moja recenzja Was skusiła? ;)
Buziaki,
Kamila
Zachęciłaś mnie do sięgnięcia po pomadkę Alterry :)
OdpowiedzUsuńPuder z My Secret uwielbiam, a pomadkę Alterry muszę w końcu kupić.
OdpowiedzUsuńa mnie zachęciłaś do nabycie tej kredki bo ostatnio szukam jakiejś dobrej, pozdrawiam ciepło:)
OdpowiedzUsuńmiałam kiedyś puder i byłam bardzo zadowolona, a kredką i pomadką kusisz oj kusisz :)
OdpowiedzUsuńNie widziałam nigdzie tych pomadek z Alterry :D A ten puder z MySecret muszę mieć!!
OdpowiedzUsuńOstatnio się te Alterry objawiły w Ross. Ale skoro mówisz, że pachną rycyną to ja odpadam - nie mogę znieść tego odoru :|
OdpowiedzUsuńOo ciekawy puderek :)
OdpowiedzUsuńprzekonałaś mnie do pudru z MySecret, idę go kupić! ;-D
OdpowiedzUsuńEh, tez musze takto przetestowac ten puder z my secret, skoro tak go chwala :P ale pierw trza Vipere zuzyc, no i nowy puder essence, bo dopiero co go kupilam :P
OdpowiedzUsuńCieszę się ogromnie, że puder transparentny się u Ciebie również sprawdził :).
OdpowiedzUsuńFajnie, że dodałaś hity września, już myślałam, że spotkałaś w tym miesiącu same kity ;).
Pozdrawiam :*
mam ten puder :)
OdpowiedzUsuńdodaję do obserwowanych :)
Dziękuję za komplement :* Hehe bardzo chętnie wyślę Ci pocztówkę i to nie jedną ;D I nie wygłupiaj się, że oddasz mi pieniądze za taką niewielką rzecz :D Podaj mi tylko swój adres na e-maila : magdalena.swadzba@gmail.com i oczekuj :)
OdpowiedzUsuńBuźka :*
Zostałaś otagowana, zapraszam do zabawy :)
OdpowiedzUsuńhttp://basia-kosmetyki.blogspot.com/2011/10/tag-tell-me-about-yourself-award.html
buziaki ;)
nie, u bydgoskich nie, jest u mnie w mieście świetna fryzjerka, ale i tak sama podcinam sobie końcówki nożyczkami fryzjerskimi. Słyszałam za to od wielu osób, że świetny fryzjer jest w Auchan, Lovely look, czy jakoś tak, chyba 39 zł ścięcie ale pewna nie jestem, ostatnio koleżanka była i bardzo sobie chwaliła ;)
OdpowiedzUsuń