Dziś obudził mnie dzwonek do drzwi, ale takim dzwonkom przebaczam wszystko. W drzwiach stał Pan listonosz z przesyłką od Pixie cosmetics.
Zamówienie złożyłam już jakiś czas temu, żeby skorzystać z promocji korektorowej :). W gratisie do każdego zamówienia powyżej 20zł, ze względu na konieczność oczekiwania na realizację, Pani Sylwia dorzucała dowolnie wybrany pełnowymiarowy korektor oraz próbkę korektora.
Podstawą mojego zamówienia był refill mojego najukochańszego podkładu mineralnego, czyli Pixie w formule Natural Finish. Wybrałam kolor Shaylee 1, ponieważ jest nieco bardziej żółty od Ayperi 1, którego używałam zimą i wiosną. Powinien być odpowiedni na ostatnie miesiące lata i pierwsze miesiące jesieni.
Jeśli chodzi o gratisy to trochę w ciemno wybrałam jasnobeżowy (w ciemno, ponieważ mało wieści o nim w sieci) i muszę przyznać, że nasze kontakty wyglądają obiecująco... Kolor jest idealny, super wtapia się w skórę, ukrywa co powinien ukrywać. Pozostaje tylko przetestować trwałość :)
Również próbkę żółtego korektora zdążyłam już polubić. Nałożony cieniutką warstwą pod oczami ładnie rozświetlił tą okolicę. Zarzuca mu się jednak często skłonność do zbierania w załamaniach i zmarszczkach. Z pewnością zwrócę na to uwagę w przyszłości.
Jako, że mam również różowy korektor, planuję zbiorczą recenzję :)
Od prawej: żółty korektor, jasnobeżowy korektor, podkład shaylee1.
Zdjęcie idealnie nie oddaje kolorów, ale można porównać tony - jasnobeżowy korektor jest mniej więcej na poziomie 1 podkładów. Widać również jak wiele żółtych tonów zawiera jasnobeżowy korektor i podkład.




Jestem pod wrażeniem nowego designu bloga! Bardzo fajnie to wygląda :)
OdpowiedzUsuńCzekam na recenzje minerałów, będę musiała się w to wkręcić :D
ogromnie mi sie zmiana podoba! :) super ! ;D ja chyba nie mam tego zmyslu :P od dawna z nimi wspolpracujesz? :)
OdpowiedzUsuńChciałam sobie kupić podkład z Pixie, ale prezentacja kolorów do mnie nie przemawia, nie mam pojęcia od próbek których kolorów w ogóle zacząć :(( mogłabyś pokazać swatche tych kolorów które masz??? bo ja też bym potrzebowała coś jasnego żółtawego :)
OdpowiedzUsuńFajny wygląd ma Twój blog. Ja też pracuję nad zmianą wyglądu mojego bloga.
OdpowiedzUsuńNie miałam nic z Pixie niestety.
OdpowiedzUsuńWygląd bloga jak najbardziej na tak:)
Dziekuje za miły komentarz:)
Odpisałam, a kiedy rozmawiałaś z pania Sylwia?
OdpowiedzUsuńślicznie odmieniony blog;) jeśli interesujesz się modą i jeśli masz ochotę to zapraszam do mnie i zachęcam do obserwacji:)
OdpowiedzUsuńOdkąd testuję Lily Lolo myślę sobie,że już chyba nie wrócę do Pixie.Chociażby z tego względu,że podkłady z Lily są bardziej trwałe i dłużej utrzymują się na mojej twarzy :)
OdpowiedzUsuńChoc promocja jest bardzo atrakcyjna.Mam próbkę beżowego korektora z Pixie,ale jakoś jeszcze ani razu jej nie użyałm ;/ Muszę w końcu przetestowac :)