Follow us

LightBlog

NOWE POSTY

LightBlog

5.06.2011



Widziałyście na ulicach reklamę Milki "śmiało, bądźmy delikatni!'? Po głębszym namyśle stwierdzam, że to idealne hasło jakie powinien wystosować konsument do producenta kosmetyków do twarzy. W tej chwili mam na myśli żele - nie chcę myśleć ile czasu zajęło mi znalezienie takiego, który nie zmasakruje mi buzi i nie będzie przynosił uczucia ściągnięcia. No, ale mam! Lierene, żel nawilżający do mycia twarzy.
Link do KWC: *KLIK*

Dostępność: jest zawsze tam, gdzie go potrzebujesz - w Rossmanach, Naturach, supermarketach.
Cena: przyzwoita, w okolicy 15zł. Teraz możemy znaleźć żel w wersji '50ml gratis'.
Zawiera: kompleks delikatnych substancji zmywających - łagodnie usuwa z twarzy makijaż i wszelkie zanieczyszczenia
wyciąg z lipy - łagodzi podrażnienia i przywracają skórze zdrowy wygląd
gliceryna - dostarcza skórze dodatkową dawkę nawilżenia.
(informacja od producenta)



Zalety:
* przede wszystkim brak uczucia ściągnięcia
* nie zapycha a wręcz uspokaja skórę po eksperymentach
* czuć, że to delikatny żel, przyjemny w użyciu
* bardzo wydajny
* zapach jest genialny, chętnie kupiłabym perfumy o takim zapachu!
* żelowa konsystencja, dość gęsta
* radzi sobie z demakijażem twarzy

Wady:
* tubka - kiedy żel się kończy ciężko wydobyć go z opakowania
* niektórym może przeszkadzać to, że się nie pieni - mi to w zupełności nie wadzi:)
więcej zła w nim nie widzę.

Uważam, że to najlepszy żel, jakiegokolwiek używałam. Zużyłam już dwa opakowania i już myślę, kiedy będzie trzeba wybrać się po kolejne. Sprawdzi się dla osób z cerą wrażliwą, ale i tym odpornym na wszystko polecam z całego serca. Cena w stosunku do jakości jest moim zdaniem śmiesznie mała.
Śmiało, bądźmy delikatni!

7 komentarzy:

  1. Brzmi zachęcająco, rzeczywiście trudno znaleźć coś, co nie daje uczucia ściągnięcia, więc może się skuszę....przydatna informacja :)



    zapraszam: http://kosmetycznaodyseja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. zapowiada się bardzo fajnie ;)


    powiedz mi kochana czy w końcu ustalimy coś dokładniej z wymiana czy nie ? bo kredkę już mam dla ciebie i nie wiem czy dokupić resztę czy nie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi nic nie zastąpi mojego ukochanego żelu z Perfecty. Ale cieszę się, że i ty znalazłaś swojego ulubieńca :)

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie podobnie. Pewnie nam sie obojgu tak wydaje i nie jest tak źle, ale ja poprostu nienawidzę błyszczyków. Pewnie zrobię jakąś wymianę za jakiś czas ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. Znam ten ból ze ściągnięciem skóry po użyciu żelu. Niewiele tego nie robi... Teraz używam żelu z La Roche Possay i też jakoś szczególnie mnie nie uwiódł pod tym względem, ale może zmienię zdanie...

    OdpowiedzUsuń
  6. Skończyłam niedawno jego pierwsze opakowanie, jednak nie kupię go ponownie :) Rzeczywiście po umyciu nim twarzy nie ma uczucia ściągnięcia. Moja skóra miała ładny, zdrowy kolor, jednak nie sprawdzał mi się za bardzo w demakijażu (celu w jakim go kupiłam)... Mam cerę mieszaną i jakoś nie zdobył mojego serca :) Zapraszam do poczytania mojej skromnej recenzji na jego temat
    http://spark3250.blogspot.com/2011/07/recenzja-zelu-do-mycia-twarzy-lirene.html :)

    Dużo bardziej lubię żel do skóry wrażliwej z Synergen, ściąga, ale za to skóra jest oczyszczona jak nigdy :)
    Trafiłam tu przypadkiem, jednak zostanę na dłużej :)
    Pozdrawiam serdecznie :*

    OdpowiedzUsuń

Adbox