Follow us

LightBlog

NOWE POSTY

LightBlog

31.07.2012

Zachwyty lipcowe

Bardzo podoba mi się to uczucie, że mimo, że lipiec dobiega końca to przede mną jeszcze tyyyyle wolnego. Miesiąc minął mi bardzo leniwie, pod każdym względem, również kosmetycznym. Zestaw minimum w pielęgnacji i makijażu był na porządku dziennym. Mimo to kilka produktów udało mi się docenić lub pokochać na nowo... 
Hydrolat oczarowy
dostępny w Naturalis, 6 zł/100 ml

Produkt niezastąpiony: zmniejsza pory, przyspiesza gojenie ranek. Stosowany regularnie normalizuje cerę. Ostatnio wieczorami myję tylko twarz i spryskuję ją obficie hydrolatem - nic więcej do szczęścia mi nie trzeba. Skóra nie jest ani przetłuszczona, ani przesuszona. Mogę stwierdzić nawet, że dawno nie wyglądała tak dobrze :).


My secret, Pearl touch eye shadow, nr 101
dostępny w drogerii Natura, ok. 5 zł 

Mimo, że cień został kupiony dopiero w połowie miesiąca na promocji w Naturze już skradł moje serce i mogę go zaliczyć do ulubieńców. Rozświetlam nim wewnętrzne kąciki oczu. Perła nie jest "bazarowa", cień nie wygląda sztucznie i - ku mojemu zaskoczeniu - całkiem nieźle się trzyma. To jest dokładnie to, czego od dłuższego czasu szukałam.


Annabelle minerals, róż mineralny w kolorze Honey
dostępny na stronie producenta, 30 zł/4 g

Miodka stosowałam namiętnie w roli bronzera ocieplającego kontur twarzy. Miałam początkowo obiekcje co do koloru tego różo-bronzera ze względu na żółtawe tony, ale efekt ostatecznie bardzo miło mnie zaskoczył. Trwałość nie powala na kolana - po kilku godzinach produkt znika całkowicie.

Pędzle Sunshade mienrals
dostępne np. na Allegro, 39 zł za zestaw siedmiu pędzli

Jestem naprawdę pozytywnie zaskoczona jakością i miękkością włosia tych pędzli. Do tego rewelacyjna cena. Nie wszystkie pędzle z zestawu są idealne, ale o tym w recenzji, która pojawi się już niedługo.

Wibo, False lash maximum volume mascara
dostępna w drogeriach Rossmann, ok 9 zł

Kolejny tusz Wibo, który testuję i kolejny zachwyt. Polubiłam dość dużą szczoteczkę, konsystencję a zwłaszcza to, że tusz trochę podkręca moje oporne rzęsy. Wkrótce recenzja i zdjęcia tuszu "w akcji" :).

Znacie te produkty? Lubicie? A może wręcz przeciwnie? Jakie są Wasze plany na sierpień? 

4 komentarze:

  1. Ja mam cień z mysecret w odcieni 103 i również zaliczyłam go do moich lipcowych ulubieńców:) Uważam, że są genialne! za takie pieniądze? ;]
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. kurczę, miałam ten cień z my secret w ręku i ostatecznie odłożyłam w obawie, że efekt będzie bazarowy,a tu proszę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cień z My Secret to również mój ulubienic ;) Musze spróbować tą maskarę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. czekam na recenzję tuszu:) kiedyś miałam jeden tej firmy i pięknie pogrubiał:)

    OdpowiedzUsuń

Adbox