Bardzo podobny tag już realizowałam - KLIK - jednak nic nie stoi na przeszkodzie, by wymyślić kolejnych 7 faktów o mnie.
Garść zasad:
1. Napisz kto przekazał Ci nagrodę, podaj linka.
2. Napisz 7 rzeczy o sobie.
3. Odpowiedz na poniższe pytania
4. Przekaż nagrodę 10 innym blogom.
Tak jak pisałam, nagrodę otrzymałam od blogerki o nicku zoila. Mimo, że na jej nagłówku widnieje napis "Wchodzisz na własną odpowiedzialność", ja śmiało zapraszam Was na jej bloga -KLIK-. Świetne posty pisane codziennym językiem przez normalną dziewczynę - nie wiem jak Wy, ale ja bardzo lubię takie blogi. Mam wrażenie, że po drugiej stronie siedzi ktoś z kim mogłabym poplotkować o kosmetykach a nie słuchać naukowego wykładu :)
CZĘŚĆ 1.
7 rzeczy o mnie... może zacznę od tego, co dla mnie świeże. Kilka dni temu siedząc sobie spokojnie usłyszałam pisk mamy - w salonie był szerszeń. Po chwili został upolowany. W zasadzie nie on jeden, latały u nas dwa potworki. Tata dla żartu przyszedł do mojego pokoju i... zaczęło się: pisk, płacz, panika. Bardzo, ale to bardzo boję się owadów. O ile w przypadku ćmy czy wyjątkowo grubaśnej muchy skończy się na piszczeniu, tak w przypadku tych z pszczelej rodziny lub tych z chitynowym pancerzykiem - dramat. Dla mnie nawet motyle są obrzydliwe, te ich włochate brzuszki...
Co ciekawe miałam na studiach zoologię, gdzie kroiliśmy owady, oglądaliśmy ich wnętrzności, dotykaliśmy - tam nie miałam takich problemów, czułam, że to część nauki. W prawdziwym życiu - o way, ja tego nie dotknę!
Przez całe życie broniłam się przed kolorem różowym. Teraz coś się zmieniło i polubiłam - w moim otoczeniu pojawiło się kilka różowych gadżetów. Od grzebienia po słuchawki do komputera:)
Trzecim faktem jest to, że jestem cholernie ambitna. Jeżeli postawię sobie jakieś zadanie, zrobię wszystko, żeby osiągnąć sukces. Z jednej strony to dobra cecha, z drugiej strony bardzo zgubna - nie umiem często pogodzić się z porażką. Najgorsze są sytuację, kiedy dam z siebie wszystko a i tak się nie uda.
Po czwarte... nie jestem w niczym dobra. Zawsze zazdroszczę tym, którzy mają swoją pasję, w której są świetni i się w niej rozwijają. Moja koleżanka świetnie maluje - chodzi do szkoły plastycznej, ktoś inny znów dobrze biega, dobrze śpiewa, gotuje, cokolwiek. Bardzo chciałabym mieć jakiś jeden, konkretny talent.
Rok temu, po maturze przeszłam na dietę Dukana. Sama nie wiem jak to się stało, że tak niesystematyczna osoba jak ja wytrwała w diecie bez jakichś szczególnych potknięć... Schudłam około 15 kg. Niestety odbiło to się bardzo na kondycji moich włosów. Straciłam ich bardzo dużo, do tej pory walczę z wypadaniem. W krytycznym momencie leciało mi z głowy po 300 włosów przy każdym myciu, dosłownie płakałam nad wanną.
Jestem nocnym markiem ;) Kiedy tylko mam okazję, siedzę do późna. Teraz, w wakacje zdarza mi się, że kładę się spać a ptaki już śpiewają. Zdarza mi się zobaczyć na zegarku 5:00. A później się wstaje o 15... trzeba coś z tym zrobić.
A siódmym faktem niech będzie to, że jutro na obiad mam krokiety, hahah.
CZĘŚĆ 2.
Twój ulubiony kolor?
Ostatnio kolega zadał mi to samo pytanie. Nie mam pojęcia. Jeżeli chodzi o ubrania - lubię zdecydowanie, oczo...bijące kolory, czasami aż po kicz. W pokoju natomiast lubię się otaczać zielenią i pomarańczem. Oczy lubię ciemne.
Ulubiona piosenka?
A mogą być dwie? Proszę, proszę, proszę!
Zdecydowanie Nneka - Heartbeat i Delle - Power of Love. Przy tych piosenkach odpoczywam, uczę się, płaczę, planuję... i zawsze mam dreszcze i uczucie, że odkrywam coś nowego.
Nazwa ukochanego deseru?
Lubię słodkości, ale chyba nie mam takiego najulubieńszego.
Co Cię najbardziej wkurza?
Kiedy dzieje się coś na co nie mam wplywu, brak kontroli. Hipokryzja. I jeszcze ta pogoda, w której puszą mi się włosy.
Gdy jest Ci smutno to?
Dobijam się muzyką, wyolbrzymiam problem, oswajam się z sytuacją. Następnego dnia rano przechodzi.
Ulubione zwierze?
Mój pies. Drugiego tak kochanego stworzenia nie ma na świecie.
Czarny czy biały?
Czarny. W mojej szafie zawsze znajdzie się coś czarnego w danej ubraniowej kategorii: przynajmniej jedne czarne spodnie, buty, czarną bluzkę, sukienkę, kurtkę... W zasadzie nie wiem, czy mam coś białego oprócz koszuli.
Twój największy lęk?
Z takich rzeczy ponad owady... samotność.
Twoja najlepsza cecha to...
Chyba słuchanie innych. Dzięki temu potrafię podobno trafnie określić ich pragnienia, stwierdzić błędy, które popełnią i móc przestrzegać przed nimi.
Codzienna postawa?
Nie odkładać nic na ostatnią chwilę.
Czym jest perfekcja?
Czymś do czego dążę robiąc cokolwiek. Z perfekcją podobnie jest jak z ambicją.
Grzeszna przyjemność.
... żelki i pistacje:X
TAGuję: Ania, Spark, Lexi, Ewu, Martuś. Zapraszam do zabawy dziewczyny :}
W drugiej części postu chciałabym się poradzić troszkę. Oczywiście już znudził mi się aktualny szablon bloga (bo ja nie mogę wytrzymać dłużej niż dwa miesiące:d) i myślę intensywnie nad nową, letnio-jesienną odsłoną kolorystyczną. Moje propozycje dwójek kolorów:
Która kompozycja podoba Wam się najbardziej? A może macie jakiś inny pomysł? Wszelkie sugestie mile widziane, najbardziej pomocną postaram się jakoś docenić :)









na tag chętnie odpowiem, dziękuję za otagowanie.
OdpowiedzUsuńrównież panicznie boję się owadów, ale tylko tych, które żądlą. w szczególności os, szerszeni, pszczół i końskich much. Strasznie podskakuję i macha jak tylko zobaczę którąs z tych bestii. No dobra, na pszczoły nie. a żeby było śmieszniej - co roku latem zawsze powtarza się ten sam scenariusz- opalam się bez ruchu na kocu i nagle bez powodu żądli mnie osa. rok temu brzuch, w tym roku udo. wrrr
co do kolorów - dla mnie wersja 3, ale nie jestem w tym dobra
Bardzo chętnie wezmę udział w tagu, dziękuję za zaproszenie do zabawy! :)Do mnie najbardziej przemawia wersja kolorystyczna numer trzy, pewnie przez skrytą miłość do turkusu :D
OdpowiedzUsuń"Grzeszna przyjemność.
... żelki i pistacje:X " - dokładnie!! :D
Strasznie fajne odpowiedzi kochana, pod wieloma mogłabym się podpisać. Również jestem ambitna, wyolbrzymiam problemy i nad życie kocham swojego psa! :) Co do wersji kolorystycznych: mnie najbardziej podoba się propozycja numer dwa. :)
OdpowiedzUsuńKochana, ja też cię oTAGowałam, ale nie wiedzieć czemu nie dodał mi się komentarz Cię
OdpowiedzUsuńinformujący :(
Ale dobra, nieważne :)!.
Ja też jestem nocnym markiem, ale to się nam niedługo skończy, jak się zacznie rok akademicki ;
). Z tym wypadaniem włosów to też tak miałam - 300 włosów w wannie a ja miałam ochotę się szczerze załamać. Nie byłam na diecie, nie wiem z czego to było. Poszłam do dermatologa, ale okazało się, że niedobór witamin.
Też mi się wydaje, że na żywo na pewno byśmy się polubiły! Kto wie, może kiedyś się spotkamy :)?
Ja jestem za pierwszą dwójką kolorów :)!
Uroczy psiak :) Ja tez mam swojego tylko, że łobuza :P
OdpowiedzUsuńDruga kompozycja najlepsza, moim zdaniem.
OdpowiedzUsuńCiekawie odpowiedziałaś na TAg, ja odnośnie różowego koloru mogę powiedzieć jedno - cukierkowym gardzę, jednak fuksją, ostrym różem nie pogardzę :)
Pozdrawiam, evecandy.blogspot.com
wybierz turkus i błękit. Wiem, pochodzą z dwóch różnych zestawień, ale ja osobiście uwielbiam takie połączenia ;)
OdpowiedzUsuńZapraszam!
Dziękuję za tak miłe słowa pod moim adresem :)
OdpowiedzUsuńTeż nienawidzę owadów- mój tato, jak chce mnie wkurzyć przynosi mi półżywą osę albo inne dziadostwo...
Dukan? Podziwiam- ja wymiękłam po przeczytaniu z czego będę musiała rezygnować.
Też lubię pistacje- najbardziej w łupinie.
Jestem za 1,2 lub ostatnią dwójką kolorów :)
Podoba mi się 1 i 3 wzór szablonu :)
OdpowiedzUsuńA co do tagu,to z wieloma rzeczami się zgadzam,wiele jest mi bliskich :) Fajnie czyta się o kimś tak,jakby czytało się o sobie.Chociaż częściowo.Szczególnie z tym talentem.Choc wierzę w to,że każdy z nas jakiś ma,trzeba tylko to odkryc w sobie ;)
Ah, uwielbiam Heartbeat Nnenki :) Powiem Ci, ze ja też zazdroszę ludziom z pasją. Niby pasję mam, ale średnio mi to wychodzi.. Dziękuję za oTAGowanie, juz pojawiła się odpowiedź. ;*
OdpowiedzUsuńJaki słodki <3
OdpowiedzUsuńZostałaś przeze mnie otagowana
OdpowiedzUsuńhttp://cosmeticslady.blogspot.com/2011/08/10-pytan-kosmetycznych.html
Zapraszam:)
Dieta Dukana to zło, a tak się nią zachwycają. oO.
OdpowiedzUsuńkosmetyki-essal.blogspot.com Trwa rozdanie ;)
Jakbym poniekąd czytała o sobie...tylko na diecie nie wytrzymałam długo :]
OdpowiedzUsuńA co do Twojego pytania...nie planuję powrotu do Polski :] jestem zdania, że nie ma do czego...
Mam podobnie z kolorem różowym:)
OdpowiedzUsuńsłuchawki cudne!
OdpowiedzUsuńu mnie konkurs Zapraszam!
Chłodny blond... to by była dopiero zmiana :D
OdpowiedzUsuńTeż nie jestem w niczym dobra :< chyba, że wliczymy pitolenie o niczym albo bycie złośliwym :D I również jestem nocnym markiem :D
OdpowiedzUsuńJeśli chodzi o kompozycje to podoba mi się ta z morskim, bardzo wyrazisty, fajny kolor. Dobrze się komponuje z zaproponowanym przez Ciebie beżem :)
Ja chcę takie słuchawki ! Od dawna szukam czegoś takiego dla siebie :)
OdpowiedzUsuńZapraszam na rozdanie :
http://noarguee.blogspot.com/2011/08/kokardkowe-candy.html
a zgłosiliście to gdzieś? nie wpuszczając takich dziewczyn do sali łamała prawo... ja rozumiem, że np. pomalowane paznokcie są niewskazane w branzy gastronomicznej, ale nie słyszałam, żeby błyszczyk czy tusz wpływał na wyniki w nauce.
OdpowiedzUsuńNajśmieszniejsze jest to, że czepiają się zazwyczaj baby, którym niezbyt udaje się w życiu i urody im poskąpiono...
szkoda. mam nadzieję, że list i odpowiedź rzecznika po zamieszczeniu w czasopiśmie uświadomią dzieciom które mają ten sam problem, że nie robię nic złego i to nauczyciele wymuszając "normalny" kolor włosów łamią prawo.
OdpowiedzUsuńPierwsza wersja kolorystyczna jest według mnie najlepsza :)
OdpowiedzUsuńHah, też jestem nocnym markiem, tyle że nie śpię do 15, a wstaję o 8. Kończy się to tym, że moje 3-4 godziny snu odbijają się na kondycji mojej twarzy i serducha, bo 5-6 kubków kawy dziennie, to przegięcie :D
Robiłam już ten TAG kilka notek wcześniej, ale jest mi niezmiernie miło, że pomyślałaś o mnie! :)
Dzięki :* Na stopach to jeszcze coś namaluję, za to u rąk nie mam cierpliwości :D
OdpowiedzUsuńbardzo mi miło ;))
OdpowiedzUsuńa z tym dziennikarstwem, to nie wiem jak wyjdzie musiałabym dostać IOS żeby je studiować...
kupiłam w aptece u mnie w mieście kosztował 42 zł
OdpowiedzUsuńmiło mi:)
OdpowiedzUsuńBo efekt jaki jest na zdjęciach przedstawia rzęsy już po rozdzieleniu ich igłą :) Ten tusz naprawdę niesamowicie skleja..
OdpowiedzUsuńCo do zdjęcia to najpierw naniosłam cień z Miss Sporty nr. 101 Night. A dopiero potem narysowałam cieniuteńką kreseczkę (w sumie prawie miedzy rzęsami) czarną, wodoodporną kredką z Wibo (taka z temperówką), niestety nie wiem czy jest jeszcze do kupienia bo mam ją już lata xD Więc raczej roztarciem kreski bym tego nie nazwała, ale jednak ona tam jest :D Cień jest w porządku, do ciemnego smoky się nie nada ze względu na średnią pigmentację, ale właśnie do takiego lekkiego podkreślenia oka czemu nie :) A kredka trzyma się cały dzień :)
Co Cię tak tu mało :( ?
OdpowiedzUsuńOtagowałam Cię, więc jeśli masz ochotę, to zapraszam do zabawy :)
http://moje-kosmetyki-byn.blogspot.com/2011/09/3-minutowy-cud-na-wosy-czyli-odzywka.html
Otagowałam Cię, więc jeśli masz ochotę, to zapraszam do zabawy :)
OdpowiedzUsuńhttp://moje-kosmetyki-byn.blogspot.com/2011/09/3-minutowy-cud-na-wosy-czyli-odzywka.html
ciekawe:)
OdpowiedzUsuńzapraszam na rozdanie
www.topmodeo.blogspot.com
druga kompozycja kolorystyczna jest po prostu śliczna :)
OdpowiedzUsuń