On... jest ze mną jesienią. Robi wtedy wszystko, bym nie popadła w jesienną depresję. Jest ze mną zimą i otula mnie swoim ciepłem, osładza wieczory. Wiosną wyciąga mnie za rękę z zimowego snu. Latem przynosi mi orzeźwienie i pobudza zmysły.
Teraz, kiedy znamy się już naprawdę dobrze, nie potrafię sobie wyobrazić dnia bez niego, czuję się wtedy tak nieswojo. Znam go na pamięć i czuję, że pasujemy do siebie idealnie. Jeżeli już zdarzy się tak, że danego dnia nie jesteśmy razem to bezbłędnie jestem w stanie wyczuć jego obecność - wiem, kiedy jest niedaleko mnie, kiedy jedziemy jednym wagonem tramwaju.
Wiem, że często towarzyszy innym, jest popularny, ale nie uważam go za kobieciarza. Ja to wszystko rozumiem, po prostu nie da się przejść koło niego obojętnie... uwodzi całym sobą, od początku do końca, czarodziej jeden. Nie jestem zazdrosna. Pochlebia mi to, że podoba się innym, bo tylko świadczy to o tym, że nie jest taki "pierwszy lepszy".
Nigdy nie martwię się, że nie będzie miał dla mnie czasu. Są miejsca, w których wiem, że go znajdę. Wiem, że zawsze może być przy mnie, kiedy będę go pragnęła lub potrzebowała.
Rutyna?... nigdy. Zawsze wracam do niego chętnie i cieszę się jego obecnością.
Mówią, że infantylny. Może, ale lubię tą infantylność, może sama taka jestem.
Mówią, że banalny. I niebywale uroczy w swojej banalności.
Mówią, że ulotny. Uwielbiam ten flirt!

Subtelny, dziewczęcy, lekki. Taki jaki lubię.
Różowy? Tak, ale nie przesadnie słodki. Energetyzujący, ale przy tym ciepły. Kwiatowy i owocowy zarazem. Pełen sprzeczności.
Doskonale definiuje go określenie
"The perfumes are the feelings of the flowers."
Tak, to on. Mój zapach idealny.
Mimo, że nie są to perfumy, tylko woda toaletowa, na dodatek nie kosztuje ona miliony monet, to przypadła mi do gustu. Świetny, codzienny zapach.
Nuty zapachowe:
nuta głowy: mandarynka, malina, frezja
nuta serca: fiołek, irys
nuta bazy: drzewo cedrowe.
Pomysł na notkę zawdzięczam Hexxanie. Jest to zarazem recenzja-zgłoszenie do konkursu organizowanego na Jej blogu. Więcej informacji TUTAJ.
***
Źródło obrazka: zasoby wujka Google.



to także mój zapach IDEALNY ;) często do niego wracam, a zaczęłam kilka ładnych lat temu...
OdpowiedzUsuńwitam w blogowym świecie (hihi) ;-)
hmm, wydaje mi sie, ze byl, ale pewna nie jestem ;) ale wiem, ze sa 2 wersje (rozowa i niebieska). jezeli byl to tylko ten niebieski ;)
OdpowiedzUsuńa ja mam jeszcze jedna prosbe.. moglabys mi powiedziec jak ustawic z boku to jakie blogi czytam?
mogę pomóc w zdobyciu jeśli będziesz chciała :)
OdpowiedzUsuńz tego co pamiętam kosztuje ok 5 zł
OdpowiedzUsuńjak będę w schleckerze kupię ci :)
może mała wymianka ?
Ciekawa notka. Czytam, czytam....aż zrozumiałam o co chodzi. Dopiero później załadowało mi się zdjęcie perfum. Mnie się podoba, więc życzę powodzenia w konkursie.
OdpowiedzUsuńfajny blog, zapraszam na mój http://alastor-samobojstwo.blogspot.com
OdpowiedzUsuń